ul. Wolności 540E, 41-806 Zabrze    |    gabinet czynny: pn - pt: 9.00 - 20.00    | facebook blog
32/ 376 91 60    517 607 095
Telefon
Zadzwoń do nas!
Lokalizacja
Pokaż trasę dojazdu

Blog

"Cieszy mnie fakt, że rodzice są coraz bardziej świadomi i zdają sobie sprawę z konieczności dbania o zęby swoich dzieci. Wielu  z nich już wie, że profilaktyka to najważniejszy element zdrowia oraz zwyczajnie inwestycja na przyszłość." - pisze dla Was lek. stom. Elżbieta Deptuch-Rymaszewska.

W naszym gabinecie pojawiają się już całkiem malutkie dzieci, nawet roczne, bo ich rodzice chcą, by przyzwyczajały się do spotkań z panią dentystką. Mam też sporą grupę małych pacjentów, którzy przychodzą do mnie już od długiego czasu. Podczas naszych spotkań nauczyły się, jak używać szczoteczki do zębów, wiedzą, dlaczego codzienne szczotkowanie jest ważne, a gabinet stomatologiczny traktują jak coś zupełnie naturalnego. Praca, którą wykonali rodzice, przynosi efekty.

Nadal jednak jest spora grupa rodziców nieświadomych, którzy pojawiają się z dzieckiem dopiero, kiedy boli, gdy ząb czy zęby są już poważnie zainfekowane próchnicą - w pilnej potrzebie. Ten tekst pisze właśnie z myślą o nich. O dorosłych, którzy z jakiegoś powodu nadal nie wiedzą, że próchnica to bakteryjna choroba zakaźna, która wpływa nie tylko na zęby, ale cały organizm. Dzieci z próchnicą i nieleczonymi zębami zarażają w przedszkolu i szkole swoich kolegów i koleżanki, przez co coraz więcej dzieci zmaga się z tym problemem.

W Polsce nadal zbyt mało rodziców zdaje sobie sprawę, że na całym świecie dzieci nie mają dziur w zębach! W krajach jak Niemcy czy Szwecja za takie zaniedbania i skazywanie dzieci, powiedzmy to wyraźnie - na cierpienie wyciągane są prawne konsekwencje, z kuratorem włącznie. Polskie dzieci nadal w ogromnej większości mają próchnicę, a nasz kraj w tym zakresie jest w niechlubnej czołówce w Europie. 

Przypominam, że zainfekowane próchnicą zęby mleczne bolą tak samo jak zęby stałe. Niewielu rodziców też wie, że dzieciom do 8-9 roku życia należy pomagać w szczotkowaniu zębów, bo same nie są jeszcze w stanie zrobić tego dokładnie.

"Moje dziecko nie lubi myć zębów..."

Pamiętajmy, że 4-letnie dziecko nie ma wyboru i nie decyduje ani o tym, co będzie jadło, ani jak będzie wyglądać jego higiena na co dzień. Za to odpowiedzialni są rodzice. Wiemy, że maluchowi trzeba obciąć paznokcie, wymyć szyję i uszy, uczesać włosy, a jednak często zapominamy, że również każdego dnia musimy zadbać o higienę jamy ustnej. Jeżeli maluch ma dziury w zębach w wieku kilku lat, to zanim winy poszukamy u stomatologa, „krnąbrnego dziecka” czy gdziekolwiek indziej, przyjrzyjmy się najpierw własnym codziennym praktykom w domu. Bycie dentystą w przypadku, gdy w gabinecie pojawia się kilkulatek z poważną próchnicą, bywa naprawdę niewdzięczne. Chcąc pomóc takiemu dziecku, narażając go na dyskomfort i ból, zdajemy sobie sprawę, że można było zwyczajnie tej sytuacji uniknąć.

Czasem rodzice tłumaczą się, że dziecko „nie lubi” myć zębów, a przecież wiadomo, że dzieci nie lubią pobierania krwi, szpinaku i wielu innych rzeczy, a jednak dorośli egzekwują to, co uznają za konieczne. Dlaczego pomijają codzienne mycie zębów, które chroni maluchy przed próchnicą i w konsekwencji często przed bólem?

Najbardziej opłacalna jest profilaktyka

W dobie galopujących cen przypominam, że profilaktyka jest tania; mycie zębów szczotką i pastą nie kosztuje zbyt wiele, ograniczenie słodkich przekąsek również sprzyja oszczędzaniu, nie mówiąc już o zbawiennym dla zębów unikaniu cukru. Tymczasem wielu rodziców nadal wydaje niemałe pieniądze na niezdrowe przekąski, popijane przez cały dzień słodkie napoje czy na kolejny "dzień dziecka", tj. pójście spać bez wymycia zębów. To wszystko ma swoje konsekwencje. Nie stracimy zębów, gdy zdarzy nam się wyjątkowo ich nie wymyć. Próchnica nie pojawi się też, gdy raz na jakiś czas zjemy coś słodkiego, a potem porządnie wyszczotkujemy zęby. Pamiętajmy jednak, że mleczaki są bardziej narażone na próchnicę, a nasze dzieci w ogromnej większości nie będą potrafiły odmówić sobie słodkości, bo... są tylko dziećmi.

Drodzy Rodzice. Dobrych nawyków związanych z poprawną higieną jamy ustnej trzeba się uczyć. Warto weryfikować swoją wiedzę, czytać, sprawdzać, pytać dentystę. W  stomatologii zmieniło się bardzo dużo od czasu, gdy Wy byliście mali. Nowoczesna technologia umożliwia nam dziś leczenie bez bólu, a większość gabinetów jest przygotowanych na przyjmowanie małych pacjentów tak, by czuli się bezpiecznie i dobrze. Dbajmy o zęby naszych dzieci oraz uczmy ich dobrych nawyków, bo to jakie będą miały uśmiechy jako dorośli zależy od nas - rodziców.

Dziękuję rodzicom, którzy systematycznie przychodzą do mnie do gabinetu ze swoimi dziećmi, troszcząc się o ich zęby. To dla mnie ogromna motywacja do pracy.

Przydatne artykuły

Polecamy Wam serdecznie artykuły dr Deptuch-Rymaszewskiej dotyczące zdrowej profilaktyki: Jak skutecznie zadbać o swoje zęby?, tekst o pierwszej ważnej wizycie dziecka w gabinecie:  Maluch u dentysty? Nie tylko wizyta adaptacyjna., a także: Urazy zębów. Co robić?

Przydatną, praktyczną wiedzę możecie też znaleźć w tekstach, które przygotowują dla Was nasze higienistki: Kto tak naprawdę boi się dentysty?, Jak często wymieniać szczoteczkę?, Jak dobrze wyszczotkować zęby? Wszystkim, którzy chcą zmienić/poprawić swoje nawyki i zadbać o zdrowie jamy ustnej polecamy na początek artykuł: Planujemy rok 2022

Wróć