ul. Wolności 540E, 41-806 Zabrze    |    gabinet czynny: pn - pt: 9.00 - 20.00    | facebook blog
32/ 376 91 60    517 607 095
Telefon
Zadzwoń do nas!
Lokalizacja
Pokaż trasę dojazdu

Blog

Aby zrozumieć jak „działają” nasze zęby, warto znać dwa podstawowe pojęcia, które będą miały znaczenie przy wszelkiego typu urazach. Pierwsze to ozębna, czyli to wszystko, co otacza ząb i łączy go z kością, i drugie - tzw. miazga zaopatrywana pęczkiem naczyniowo-nerwowym, który przechodzi przez szczyt korzenia. Co robić gdy dochodzi do urazu zęba? Jakie są zasadnicze różnice w postępowaniu, jeśli chodzi o dorosłych i dzieci? Pisze lek. stom. Elżbieta Deptuch-Rymaszewska

Wybity ząb. Co robić?

Jeśli dojdzie do wybicia zęba (całkowite wypadnięcie z zębodołu) trzeba jak najszybciej udać się do stomatologa - istnieje wtedy szansa, że taki ząb będzie można uratować (tzw. reimplantacja). Przed tym jednak warto przestrzegać kilku zasad oraz wystrzegać się błędów, które niestety często popełniają pacjenci przy tego typu wypadkach.

Najczęstszy błąd, który zdarza się przy wybiciu zęba to jego czyszczenie. Nie róbmy tego. Wybity ząb najlepiej albo przepłukać solą fizjologiczną (albo oblizać (tak!)) i jeżeli potrafimy - umieścić go/włożyć prosto do zębodołu i udać się do dentysty. W żadnym wypadku nie wycierajmy takiego zęba, nie dotykajmy korzenia; trzymajmy za jego górną część, czyli za koronę. Jeżeli nie potrafimy umieścić zęba w zębodole, można go albo trzymać w ustach, albo w soli fizjologicznej, ewentualnie zanurzyć w mleku na czas dojazdu do stomatologa. Przestrzegając tych procedur, jest szansa, że taki ząb uda się uratować.

Może się też zdarzyć, że ząb nie jest wybity, ale pod wpływem urazu mocno się przesunął. Wtedy najlepszym postępowaniem jest przywrócić jego pierwotną pozycję od razu - jeśli się da - spróbować „przesunąć go na miejsce”. Brzmi to być może drastycznie, ale takie postępowanie może przynieść dobry skutek, bo zaraz po urazie nie ma jeszcze obrzęku tkanek i łatwiej taki zabieg przeprowadzić.

Dorośli a dzieci. Zasadnicze różnice

Aby zrozumieć jak „działają” nasze zęby warto znać dwa podstawowe pojęcia, które będą miały znaczenie przy wszelkiego typu urazach. Pierwsze to ozębna, czyli to wszystko, co otacza ząb i łączy go z kością, i drugie - tzw. miazga zaopatrywana pęczkiem naczyniowo-nerwowym, który przechodzi przez szczyt korzenia. Jeśli następuje całkowita utrata zęba, to zrywa się właśnie pęczek naczyniowo-nerwowy. I tu ważne jest czy wybicie nastąpiło u dziecka, czy u osoby dorosłej, bo nie jest to bez znaczenia.

U dorosłych korzenie są już ukształtowane i utrata zęba, a później próba włożenia go na miejsce nie rokuje zbyt dobrze. Szczyt korzenia z pęczkiem naczyniowo-nerwowym jest już ukształtowany i nie ma takich zdolności regeneracyjnych; najprawdopodobniej nie będzie w stanie sam się odbudować. W takim przypadku najczęściej konieczne jest leczenie kanałowe. Natomiast u dzieci, które mają szerokie korzenie wypełnione jeszcze tkanką mieszaną, (która cały czas jest jeszcze w trakcie tworzenia zęba, nowych naczyń itd.) jest szansa na odbudowę tych połączeń na tyle, by ząb pozostał żywy. Tu najważniejsze będą czas i sposób przechowywania zęba, tak by nie doszło do obumarcia tkanek okolicy wierzchołkowej i ozębnej.

Właśnie ozębna wymaga zabezpieczenia przy urazie. Jeśli wybity ząb wyczyścimy lub wielokrotnie będziemy dotykać jego korzenia to dojdzie do jej obumarcia. I nawet jeśli ząb zostanie wprowadzony do zębodołu, to nie będzie już połączony anatomicznie z kością, czyli z tą małą otoczką/ siateczką włókien ozębnych, w których tak naprawdę wisi – tylko zrośnie się bezpośrednio z kością. Wtedy dochodzi to tzw. ankylozy, czyli ząb i kość tworzą jedność. W przypadku dorosłych pacjentów takie zęby z ankylozą nie stanowią zbyt dużego problemu czy to estetycznego, czy leczniczego (problem może pojawić się dopiero przy usuwaniu takiego zęba). Natomiast u dzieci ma to znaczenie. Jeśli dojdzie do ankylozy pourazowej, kość w tym miejscu będzie się nieprawidłowo rozwijać i powstanie zaburzenie rozwojowe, którego konsekwencją może być wada zgryzu. W takiej sytuacji wykonuje się tzw. dekoronację, by kości i zęby dziecka rozwijały się prawidłowo. Ankyloza może nastąpić również na skutek urazu bez utraty zęba. Jeżeli nastąpił duży wstrząs, ząb zostanie mocno przesunięty, powodując obumarcie ozębnej, to też może dojść do takiego kościozrostu.

Wybicia. Maluchy i zęby mleczne

Nie zdziwi nikogo, że najwięcej urazów zdarza się  u dzieci. Niestety najczęściej w wieku wyrzynania się zębów. Maluchy są bardzo aktywne, ich zęby są też nieproporcjonalnie duże w stosunku do twarzy, czasami źle ustawione, więc również z tego powodu łatwiej ulegają urazom.

Jest zasadnicza różnica w postępowaniu w przypadku wybicia zęba mlecznego. Mleczaków nie próbujemy ratować, „nie wkładamy na miejsce” - takich zębów się nie reimplantuje, właśnie m.in. z powodu możliwej ankylozy, która może stanowić w przyszłości dużo większy problem niż brak zęba mlecznego. Musimy zaakceptować, że tego zęba już nie ma. W przypadku urazów zębów mlecznych obserwujemy czy nie tworzą się przebarwienia, zmiany zapalne w obrębie tkanek okołowierzchołkowych – w większości wypadków taki ząb po urazie wypada samoistnie, przy wymianie zębów na stałe. Jeśli dziecko utraciłoby więcej zębów, np. 2-4 górne siekacze to wykonuje się protezy dziecięce, żeby maluch nie nabrał złych nawyków, nie seplenił, czy też zwyczajnie czuł się komfortowo - z czysto estetycznego punktu widzenia.

Urazy zębów. Pęknięcia, odłamania szkliwa, złamanie korony, złamanie korzenia

W zależności od siły działającej na ząb, a także miejsca urazu może dojść np.: do pęknięcia szkliwa, odłamania fragmentu szkliwa, odłamania fragmentu szkliwa z zębiną, do obnażenia miazgi, do utraty fragmentu zęba - dużej części korony, całej korony lub pęknięcia korzenia. Postępowanie zależy od skali i miejsca urazu. Pęknięcia szkliwa w zasadzie tylko się obserwuje, najczęściej w tym przypadku nie pojawiają się żadne problemy. Jeśli dojdzie do przebarwień stosuje się wypełnienia kompozytowe, licówki lub korony, by poprawić estetykę takiego zęba. Małe urazy szkliwa można zapolerować, a gdy są trochę większe również zastosować estetyczną odbudowę kompozytową czy stałe uzupełnienia protetyczne.

Czasami zdarza się, że również zęby żywe po urazie ulegają przebarwieniu. Jest to spowodowane wylewem krwi z małych naczyń w obręb twardych tkanek zęba. Z punktu widzenia estetyki to bardzo trudne leczenie, tym bardziej że zazwyczaj dotyczy to górnych siekaczy i korekta estetyczna jest niezbędna. Takie sine przebarwienia można usunąć zabiegiem wybielania lub jeśli to nie pomoże zastosować licówki lub korony.

W sytuacji gdy zostanie naruszona miazga, ząb trzeba przeleczyć kanałowo, czasami dodatkowo wzmocnić go wkładem koronowo-korzeniowym, a potem odbudować za pomocą nakładu lub korony protetycznej.

Pęknięcia korzenia niestety w wielu przypadkach kończą się usunięciem zęba. Czasami, w takich - nazwijmy to - korzystnych sytuacjach można jeszcze taki korzeń próbować leczyć ortodontycznie (przeprowadzić tzw. ekstruzję), żeby uzyskać miejsce i zaczepienie dla nowej korony protetycznej.

Warto też przypomnieć (nadal nie wszyscy to wiedzą), że odłamaną część zęba należy zachować (!), bo często jesteśmy w stanie ją przykleić. Pozwala na to dziś technologia, tj. nowoczesne mocne, adhezyjne kleje. Taki odłamany ząb przechowujemy tak samo jak ten wybity - albo w przedsionku jamy ustnej albo w soli fizjologicznej/mleku. Ważne, żeby nie przesechł, bo taki bardzo przeschnięty jest trudny do nawodnienia, długo ma inny kolor, gorzej się też przykleja.

Trzeba pamiętać, że u dzieci nie wykonujemy stałych uzupełnień protetycznych (koron i licówek) aż do 18 roku życia albo nawet później, tj. do zakończenia wzrostu. Do tego czasu stosujemy odbudowy kompozytowe. Ich jakość pozwala odtworzyć tkanki zęba bez widocznej różnicy kompozyt-tkanka własna.

Obserwacja, kontrola, profilaktyka

Po każdym urazie należy cyklicznie kontrolować żywotność zęba (zaleca się minimum przez dwa lata). Stała kontrola stanu miazgi jest bardzo ważna, bo gdy następuje jej obumarcie można w odpowiednim momencie zareagować, stosując leczenie kanałowe. Trzeba też wiedzieć, że zęby po urazach, zwichnięciach czy wybiciach należy najczęściej zszynować, czyli połączyć je z sąsiednimi zębami, tak by je na jakiś czas zabezpieczyć. Podobnie jak przy zwichniętym stawie, gdy zakładamy na niego szynę, by nie pracował, tak samo w przypadku urazów zębów musimy je w pewien sposób unieruchomić, żeby ułatwić im proces regeneracji i wygojenia się.

Generalnie zęby są dosyć odporne na wszelkiego rodzaju małe urazy. Zdarza się nam przecież uderzyć zębami o szklankę, kubek czy widelec bez konsekwencji. Takie małe urazy nie są zazwyczaj problematyczne, niemniej jednak zdarzają się tzw. samoistne obumarcia zębów. Pacjent np. zgłasza się z bólem albo z powodu przetoki a sam ząb obumarł bez widocznej przyczyny i na pozór wygląda, że jest zdrowy. Takie przypadki mogą świadczyć o tym, że kiedyś w przeszłości nastąpił uraz, a konsekwencje w postaci obumarcia miazgi nastąpiły po dość długim czasie.

Niepokojącym sygnałem po urazach będzie zmiana barwy zęba,  pojawienie się bólu, nadwrażliwości, szczególnie na ciepło, pojawienie się zmian nad samym korzeniem zęba. Przetoki, wysięki to wszystko może być następstwem urazu. W takich sytuacjach nie czekajmy z wizytą w gabinecie.

 

Więcej o leczeniu stomatologicznym dzieci pisze dr E. Deptuch-Rymaszewska w artykule: Maluch u dentysty? Nie tylko wizyta adaptacyjna

Może Cię też zaintersować artykuł dra O. Grucy: Co to jest nakład?

Wróć